Wynajęcie placu WORD Radom. Warto czy nie?

Wynajęcie placu WORD Radom. Warto czy nie?

Zdajesz prawo jazdy w Radomiu? A może interesują Cię jazdy doszkalające w Radomiu?                    Czy wiesz, że można za opłatą wynająć plac egzaminacyjny WORD Radom?

Tak! Płacisz 50zł i przez 30min cały plac egzaminacyjny radomskiego WORDu jest tylko dla Ciebie. Poznasz wszystkie stanowiska do wykonania zadania: Jazda pasem ruchu do przodu i do tyłu (łuk), oraz ruszania na wzniesieniu (górka). Wszystko realizujemy w trakcie naszych jazd. W naszym ośrodku każdy kursant, który odbywa kurs podstawowy ten dodatkowy bonus w postaci 30min na placu WORD Radom ma w cenie kursu.

Natomiast info dla pozostałych osób, które zgłaszają się do mnie na jazdy doszkalające – jak to się mówi… „jak biją to uciekajcie, a jak dają to bierzcie”… Tak więc trzeba z tego skorzystać, żeby potem nie mówić:

  • krzywy łuk
  • jakieś inne line
  • inna szerokość pasa ruchu (łuku)
  • u mnie na placu było inaczej

Nic z tych rzeczy, po prostu hasło „egzamin” powoduje Was taką reakcję.

Jazdy Doszkalające Radom Przemysław Pałosz

Jadąc ze mną na plac WORD-u Radom pokażę Ci gdzie zaczynasz egzamin, w którym miejscu egzaminator ustawia dla Ciebie samochód, oraz kolejność wykonywania kolejnych zadań na placu egzaminacyjnym, a także przećwiczymy jakże trudny wyjazd z bramy egzaminacyjnej od strony ul. Limanowskiego. A uwierzcie mi, że wyjazd nie należy do łatwych – nie dość, że jest małe wzniesienie, to jeszcze wyjeżdżając, mijając linię bramy na chodnik, mamy bardzo ograniczoną widoczność pod kątem pieszych, rowerzystów, wszelkiego rodzaju hulajnóg, czyli wszystkiego tego czego możemy się spodziewać na chodniku.

Więcej o tym w kursie video tutaj: TRASY EGZAMINACYNE RADOM 10H NAGRAŃ VIDEO

A jeśli nie chcesz kupować kota w worku to tutaj możesz obejrzeć darmową lekcję z mojego kursu video, gdzie właśnie tłumaczę wyjazd z WORDu oraz pierwsze skrzyżowanie z sygnalizacją już po wyjeździe z placu egzaminacyjnego i jakże trudny skręt w lewo na tym skrzyżowaniu. Wiele egzaminów kończy się właśnie w tym miejscu…

Darmowa lekcja, wystarczy się zarejestrować i oglądać: DARMOWA LEKCJA KURS VIDEO

Trasy Egzaminacyjne Radom Kurs Video Przemysław Pałosz

Jeśli Twoja Szkoła Jazdy nie ma tego w cenie kursu, zapytaj w biurze albo swojego instruktora, lub zgłoś się do mnie – pomogę i poprowadzę w tym temacie. Oczywiście opłata 50zł będzie po Twojej stronie, ale uwierz mi – warto! Natomiast pamiętaj, że jazdy doszkalające w Radomiu możesz realizować w dowolnej Szkole Jazdy i u dowolnego instruktora, dopiero po ukończeniu szkolenia podstawowego.

Jazdy Doszkalające Radom Przemysław Pałosz

Na koniec mały „pomidor”. Do niedawna można było wynająć plac WORD-u wraz z samochodem egzaminacyjnym, usługa oczywiście była droższa niż wynajęcie samego placu. Niestety przez kilku instruktorów „Januszy biznesu” Word zdjął z oferty jazdę po placu samochodem egzaminacyjnym. Dlaczego? Bo ów Janusze piłowali na placu WORD sprzęgła samochodów egzaminacyjnych przez 30 min robiąc z kursantami tylko i wyłącznie zadanie: ruszanie na wzniesieniu. Mogę tylko zakładać, że zapewne podczas szkolenia swoim autem nie uczyli tego zadania w ogóle, albo uczyli bardzo mało, żeby oszczędzić swoje sprzęgło.

Zajechać czyjś samochód – spoko! Swój? Ależ gdzieżby…

Dziękujemy Wam Janusze 😉

Chociaż w sumie wiele to nie zmieniło, bo przy założeniu, że Word ma 25 aut egzaminacyjnych, nie wiedzieliśmy jakie auto zostanie nam przydzielone przy wynajęciu placu, a potem również nie wiadomo, które auto przypadnie nam na egzaminie.

Tak czy siak, obecnie wjeżdżamy na WORD tylko samochodem szkoły jazdy/instruktora.

Usystematyzujmy, jeśli chcesz skorzystać z oferty i wynająć ze mną plac egzaminacyjny WORD Radom, kolejność wygląda następująco:

  • zgłaszasz się do mnie
  • umawiamy jazdy
  • u nas w biurze/lub przelewem wpłacasz za jazdy + opłata za wynajęcie placu WORD (te opłaty musisz zrobić na kilka dni wcześniej, gdyż ja muszę zrobić przelew w kwocie 50zł do WORD za ów plac
  • Ja zgłaszam mailowo Twoją/naszą obecność na placu WORD w Radomiu konkretnego dnia i o konkretnej godzinie, niestety plac jest dostępny tylko w godz 15.00 – 16.00, a więc tu musisz się dotosować – być może nawet zwolnić z pracy. Cóż, jak trzeba to trzeba…
  • jedziemy – działamy

Oczywiście, zanim zapiszesz się na egzamin, radzilbym aby przeczytać ten artykuł: Błędy na kursie prawa jazdy w Radomiu, znajdziesz tu wiele odpowiedzi na swoje niepowodzenia na egzaminie praktycznym państwowym.

 

Do zobaczenia na drodze!

Czy warto umawiać jazdy w dzień egzaminu na prawo jazdy w WORD Radom?

Czy warto umawiać jazdy w dzień egzaminu na prawo jazdy w WORD Radom?

To, że warto umówić dodatkowe godziny przed egzaminem, to tu jest sprawa jasna. Oczywiście, że tak. Ale pytanie jest: Czy warto umawiać jazdy z instruktorem w dzień egzaminu w WORD Radom?

Temat często poruszany przez Was nazbyt często, a więc warto się nad tym pochylić. Czy warto umawiać jazdy w dzień egzaminu?

Moim zdaniem nie warto, ale to jest tylko moje zdanie, możecie się z nim nie zgadzać, tak samo jak część instruktorów może się ze mną nie zgadzać w tym temacie. A oczywistym jest, że każdy instruktor ma swoje zdanie na ten temat.

Mój blog, moje zdanie, moja praca i moi kursanci – Wasz egzamin. Postaram się tę tezę poniżej uzasadnić.

Jazdy Doszkalające Radom Przemysław Pałosz

Otóż, pomyślcie najpierw jak bardzo w tenże dzień egzaminu zamierzacie się mega stresować. „Zamierzacie” to może złe słowo…powiedzmy, że znając siebie wiecie, że stres będzie, oj będzie, oczywiste jest tylko: jak bardzo stres da Wam w kość.

To wy znacie siebie najlepiej i to Wy wiecie (no może nie do końca), znając siebie, jak fakt egzaminu na Was działa. Jeśli więc wiecie, że tegoż dnia egzaminacyjnego, będzie sieczka w mózgu, to odpuśćcie jazdy tego dnia. Jazdy nie będą wyglądały dobrze, narobicie błędów i pójdziecie na egzamin „ze spuszczoną głową w dół”… czy to ma sens? Czy jest sens iść na egzamin tuż po kilku kardynalnych błędach na jazdach. Przecież Wy powinniście się czuć przygotowanymi do egzaminu. Tak! – Wy też musicie to wiedzieć, czuć. A czy będziecie się tak czuć po kilku większych „bykach” na jazdach? No chyba nie.

Ostatecznie jeśli Wasza sytuacja tego wymaga, np. praca czy szkoła, bo inaczej jazdy moglibyście odbyć tydzień przed egzaminem – fakt, trochę to zbyt długo. Wtedy ok, zróbmy w dzień egzaminu 1h – ale tylko 1h. Tylko po to, żeby się rozjeździć i przypomnieć sobie podstawowe zadania egzaminacyjne. Mało czasu – wiem, wszystko zrobimy po łebkach. Jak mus to mus.

Jady doszkalające radom Przemysław Pałosz

Z drugiej strony pomyślcie, jazdy w dzień egzaminu 2 godziny, gdzie za chwilę musimy jeszcze iść na egzamin i trzecią godzinę być w pełni sił intelektualnych i w 100% skoncentrowanym. Dacie radę? Wątpię, ale dalej powtarzam, to jest Wasze prawo jazdy – ja już swoje mam 😉

Z doświadczenia wiem, że takie jazdy w dzień egzaminu tylko psują Wasze nastawienie, Wasze morale przed egzaminem. Bo takie jazdy (jak zresztą każde), instruktor powinien podsumować i nakreślić plan działania… No więc co ma ten instruktor Wam powiedzieć w dzień egzaminu, kiedy to „jazda nie szła”, kiedy był błąd na błędzie? Czego oczekujecie wtedy od instruktora?

U mnie nie usłyszycie tekstu typu:

  • „jak się nie zestresujesz to zdasz”
  • „jak nie zrobisz głupoty to zdasz”
  • „jak Ci trasa podejdzie to zdasz”
  • „jak trafisz fajnego egzaminatora to zdasz”

Za dużo „jak”. To nie o to chodzi w przygotowaniu do egzaminu. Dokładnie to tłumaczę w tym artykule TUTAJ

Jazdy Doszkalające Radom Przemysław Pałosz

Na jazdach zawsze mówię Wam jak jest. Po każdych jazdach podsumowujemy to co było dobrze, jak również to, co jest do poprawy, podpowiadam jak uniknąć błędów, które popełniacie, albo jak zminimalizować ryzyko ich popełniania.

Doradzam jak podejść do egzaminu, jak i do samego procesu szkolenia i przygotowania do egzaminu. Częstokroć zadaje pracę domową, najczęściej to jest przypomnienie zasad pierwszeństwa na skrzyżowaniach – bo to akurat jesteście w stanie sami w domu opanować.

Podsumowując, moim zdaniem jazdy powinny się odbyć 1-2 dni przed egzaminem praktycznym, najlepiej dzień przed planowanym terminem egzaminu. Po jazdach odpoczniesz psychicznie i fizycznie. Zrelaksuj się, pójdź na rower, na basen, do lasu na spacer, zrób jakąkolwiek inną aktywność fizyczną. Przemyśl swoją jazdę, swoje błędy i rady instruktora. A następnego dnia pójdź wypoczętym na egzamin i po prostu go zdaj, czego serdecznie Ci życzę.

Jeśli potrzebujesz jazd lub konsultacji swojej sytuacji, to tu KONTAKT DO MNIE możesz do mnie napisać lub zadzwonić.

Zapraszam.

Prawo jazdy w Radomiu – jakiego chcesz instruktora?

Prawo jazdy w Radomiu – jakiego chcesz instruktora?

Jakiego chcesz instruktora?

Zadajcie sobie pytanie drodzy kursanci czy chcielibyście aby Wasz instruktor w trakcie szkolenia:

  • załatwiał swoje sprawy
  • pracował po 12 – 14 godzin (czyt. był zmęczony)
  • używał telefonu (rozmowy, messenger, facebook, granie w gry)
  • zawoził/odwoził znajomych/członków rodziny/innych kursantów
  • okradał Was z Waszego czasu (rozpoczynanie jazd po czasie i kończenie jazd przed czasem)
  • uczył Was braku myślenia (jakieś wyuczone schematy na „łuk”)
  • nie przeprowadził z Wami egzaminu wewnętrznego praktycznego (symulacja egzaminu państwowego)

Czy chcielibyście tego?

 

Jazdy Doszkalające Radom

Oczywiście napisałem z założenia „czy chcielibyście”, w trybie przypuszczającym, chociaż wiem, że większość z Was czytających to są osoby, które są już „po”, czyli już poznały rozkoszny smak wesołego instruktora, a raczej ohydnego oszusta, którego to cechują wszystkie te zachowania, o których wspomniałem powyżej.

Natomiast dla tych, którzy dopiero zamierzają przystąpić do kursu na prawo jazdy to jest ostrzeżenie. A więc jeśli jeszcze wahasz się, którą szkołę jazdy wybrać, to weź sobie tego bloga mocno do serca, bo uczciwych, rzetelnych, merytorycznych instruktorów ci u nas brak.

Żeby nie było, w Radomiu jest około 30 Szkół Jazdy, jest kilka dobrych ośrodków i wielu rzetelnych i uczciwych instruktorów, wielu z nich jest moimi dobrymi kolegami, ale również wiele jest… nieuczciwych Szkół Jazdy i nieuczciwych, niemerytorycznych instruktorów.

Ci nieprofesjonalni instruktorzy cechują się wszystkim tym, o czym napisałem w pierwszym akapicie.

Niestety wszystko to idzie to w parze z niską ceną szkolenia. No bo w jakiż inny sposób przyciągną klienta, aniżeli tylko niską ceną skoro szkolenie tam leży?

Przechodzimy do tematu. Będę pisał w pierwszej osobie, bo w końcu to mój blog i moje pole do popisu. Jeśli ktoś się nie zgadza z tym co piszę, można kulturalnie skomentować w social media, tutaj na stronie komentarze są wyłączone ze względu na ataki bootów, oraz konkurencji. Jak więc nie powinno wyglądać szkolenie, a jak moje szkolenie wygląda. A zatem:

Jazdy doszkalające Radom Przemysław Pałosz

Nie załatwiam swoich spraw w trakcie Waszych jazd.

Po prostu. To jest przecież Wasz czas, zapłaciliście mi za to, żebym Was nauczył/przygotował do egzaminu. Nazywajmy rzeczy po imieniu, to są wasze pieniądze. A ja przychodzę do pracy po to, żeby pracować. Wszystkie swoje sprawy prywatne załatwiam przed, albo po pracy. Pewnie tez dlatego, że pracuję z kursantami 6, max 8h dziennie, a więc mam na to czas po pracy. Jeśli Twój instruktor załatwia swoje „tematy” w trakcie Twoich „pieniędzy” to powinna zapalić się Tobie czerwona flaga. Nie zgadzaj się na to.

Jeśli widzisz, że Twój instruktor pracuje po 12 – 14h dziennie, a przecież Wy to widzicie, i widzicie również, że instruktor na ostatnich godzinach tegoż dnia jest już zmęczony i nie dodaje żadnej wartości do Waszego szkolenia – to już chyba wiesz co masz zrobić. Na końcu artykułu napisałem Ci dwa wyjścia z tego kuriozum szkolenia.

Jazdy Doszkalające Radom Przemysław Pałosz

Kolejny temat: używanie telefonu przez instruktora podczas szkolenia (uwielbiam ten temat).

Temat przeze mnie ulubiony ponieważ, większość instruktorów notorycznie rozmawia przez telefon, załatwia swoje tematy, rozmawia z kolegami/koleżankami, umawia kursantów na kolejne jazdy itd… Hitem jest granie w gry na telefonie przez instruktora podczas szkolenia. Tak moi drodzy, to są Wasze relacje, i nie od jednej osoby, a od kilku także takie kwiatki również mamy tu na radomskim rynku instruktorów.

Jeśli Ci to pasuje, proszę bardzo. Ja tam wolałbym zapłacić za szkolenie instruktorowi, który będzie tylko dla mnie tu i teraz, który poświęci swój „opłacony czas” dla mnie i mnie czegoś nauczy. Odpowie mi na wszystkie pytania i poprowadzi mnie krok po kroku jak zostać dobrym i bezpiecznym kierowcą, sprawnym, nie utrudniającym ruchu, jadącym zgodnie z przepisami … czyt. zdać egzamin (to tak po Waszemu).

Ja odbieram telefon bardzo sporadycznie w sytuacjach typu: awaria w domu, zalało mieszkanie, dom się pali…itp. Oczywiście mam słuchawkę na bluetooth, a więc nie trzymam telefonu w ręku. Obie ręce muszą być wolne, nigdy nie wiadomo, co kursant rozluźniony rozmową instruktora, wymyśli na drodze.

Z tego tez powodu, proszę o cierpliwość gdy dzwonicie do mnie, aby umówić się na jazdy. Zawsze oddzwaniam gdy jestem na placu manewrowym, gdy mam przerwę pomiędzy kursantami, albo już wręcz po pracy. Nigdy nie zapisuję kursantów podczas szkolenia, z jedną ręką zajętą trzymaniem telefonu, w drugiej długopis, z kalendarzem na kolanie. O tym jak zapisać się do mnie na jazdy pisze dokładnie tu: KONTAKT/CENNIK

Miałem kilka takich sytuacji, że osoba dzwoniła do mnie w trakcie mojej pracy. Tak jak pisałem wcześniej, podczas Waszych jazd nie odbieram połączeń, a więc przesunąłem na telefonie automatyczną odpowiedź: „nie mogę teraz odebrać, oddzwonię w pierwszym możliwym momencie”.

Następnie oddzwaniając do tejże Pani już po pracy, usłyszałem coś w rodzaju: „ a no bo Pan nie odbierał, to umówiłam się z kimś innym na jazdy, a w ogóle to Pan traci klientów przez to, że Pan nie odbiera telefonów”… Wytłumaczyłem, że w trakcie swojej pracy nie odbieram telefonów i że pewnie Pani nie chciałaby, żebym w trakcie jej jazd również umawiał innych kursantów. Temat zakończony.

Okazuje się, że nie do końca, bo ta sama osoba za 3 tygodnie znów do mnie dzwoni, że chciała się umówić na jazdy, bo instruktor, u którego umówiła się na jazdy „bo odebrał z kalendarzem na kolanie” w trakcie jej jazd umawiał jeszcze kilka innych osób, ponadto rozmawiał przez telefon z innymi osobami, nie mówiąc już o załatwianiu swoich spraw typu: zakupy, obiad w domu.

 

jazdy doszkalające radom przemysław pałosz

Wesoły autobus 😉

Odwożenie znajomych, rodziny instruktora na przykład do pracy, na zakupy, albo o zgrozo – podwożenie dziecka do szkoły. Zastanówcie się czy takie podwózki powinny mieć miejsce w trakcie waszego szkolenia. Instruktor wtedy nie myśli o Was, o tym że trzeba jakiś element, jakąś Waszą umiejętność poprawić. Nie, on myśli o tym, żeby pojechać po kogoś i tego kogoś potem gdzieś zawieźć. Czy nauka jazdy to jest taxi? No ja przepraszam bardzo, ale chyba nie. Ponadto ustawodawca jasno określił, kto może przebywać w pojeździe nauki jazdy, a są to: instruktor i kursant, dodatkowo w pojeździe może znajdować się jeszcze jeden kursant, kandydat na instruktora lub kierownik OSK. A więc, nie żona, nie kolega i nie dziecko instruktora. Jest to zwyczajnie niezgodne z prawem.

Niektóre Szkoły Jazdy mają w swojej ofercie „rozpoczęcie i zakończenie jazd w dowolnym miejscu”. Wiecie co się za tym kryje? Otóż wtedy instruktor jakieś 30 min przed końcem waszego czasu informuje Was, że jedziecie teraz po kolejnego kursanta, i jedziecie np. na jakąś wioskę pod Radomiem pod dom kolejnego kursanta. Owszem jazdę kończycie o równej godzinie (daj Boże), a kolejny kursant odwozi Was pod Wasz dom, czyli znów taxi. I tak potem w koło z kolejnym kursantem…itd…itd.

Minusy są dwa:

podczas Waszej jazdy inna osoba z tylnego fotela Was obserwuje i widzi Wasze błędy. Jeśli Wam to nie przeszkadza to ok, większość z Was jednak potem narzeka, że nie było to komfortowe.

Nie wykonujecie zadań egzaminacyjnych, a instruktor myśli o tym, gdzie teraz pojechać po kolejnego kursanta i o tym, że kolejny kursant musi odwieźć tego poprzedniego na drugi koniec Radomia

Jak dla mnie porażka.

Jedynym powodem, gdzie usprawiedliwione byłoby aby było dwóch kursantów w aucie jest sytuacja gdy robicie kurs w miejscowościach ościennych do Radomia, np. Szydłowiec, Białobrzegi, Przysucha. Instruktor zabiera dwie osoby na takie jazdy do Radomia, wtedy jeden kursant jedzie na trasie do Radomia, drugi w drodze powrotnej, a dodatkowo każdy z nich jeździ po Radomiu np. po 1h.

Minusy? Jak wyżej – dodatkowa para oczu na tylnym fotelu. Jednak w tym przypadku chyba nie ma innego wyjścia. Chyba że macie możliwości logistyczne aby mieszkając np. w Szydłowcu zrealizować kurs prawa jazdy w jakimś OSK w Radomiu, co wiąże się z dojazdami – coś za coś.

jazdy doszkalające radom przemysław pałosz

1h = 60min

Przychodząc na jazdy, czy to na kursie podstawowym czy uzupełniającym (jazdy doszkalające) płacisz za każdą godzinę zegarową. Jeśli zatem Twój instruktor rozpoczyna jazdy np. 10 min po czasie, a kończy 10 min przed końcem jazd, to znaczy że Cię okradł z Twojego czasu, z Twoich pieniędzy.

Przyjmijmy że na kursie podstawowym (30h) mamy 15 spotkań – każde po 2h. Z każdego spotkania zgodnie z tym co napisałem wyżej, instruktor zabiera Ci 20 min (10min + 10min).

15 spotkań X 20min = 300min = 6 godzin

Czy zgadzasz się na kradzież Twoich 6h? Czy zgadzasz się na kradzież Twoich pieniędzy za te 6h?

Mnie by było wstyd, gdybym miał każdemu kursantowi zabierać jego czas. Nie jest to zgodne z moimi wartościami. Gdybym to ja poszedł na jakiś kurs, również chciałbym wykorzystać maksymalnie czas, za który zapłaciłem.

Tak już zupełnie poważnie do tego podchodząc jeśli z mojej winy, dzień by mi się posypał, co jest mega rzadkie, to odwołam jazdy i odrobimy w inny dzień, a jeśli to są jakieś 10-15 minutowe poślizgi, bo korki, bo coś tam, to albo przedłużymy jazdy, albo dodamy ten czas do kolejnych jazd. A jeśli popsuje się auto, co również nie jest moją winą, to również to odrobimy, lub poszukamy zastępstwa. To są bardzo rzadkie sytuacje, ale wolałem to wyjaśnić.

O uczenia zadania „łuk”, czyli jazda pasem ruchu do przodu i do tyłu pisałem w tym artykule: Obroty na łuku, dlaczego nie warto, więc nie będę się powtarzał. Zajrzyj, przeczytaj.

A o egzaminie wewnętrznym jest na końcu tego artykułu: Egzamin wewnętrzny PRAKTYCZNY chociaż radziłbym przeczytać całość i sprawdzić czy opisane w artykule zadania egzaminacyjne zostały przez Was przećwiczone na kursie.

jazdy doszkalające radom przemysław pałosz

Jeśli mój instruktor robił wszystkie te rzeczy…

Jeśli na Twoim kursie powtarzały się te sytuacje, o których pisałem to niestety trafiłeś/aś na nieuczciwego instruktora – oszusta. Co możesz zrobić w takiej sytuacji? Wyjścia są w zasadzie tylko dwa:

  • zagryzasz zęby, dotrwasz do końca kursu, a potem poszukasz uczciwego instruktora, który uczciwie pomoże Ci w uzyskaniu prawa jazdy

  • w trakcie szkolenia zmieniasz instruktora lub Szkołę Jazdy

Podsumowując, pamiętaj że to jet Twój kurs i Twoje jazdy, a Twój instruktor wziął/bierze za to Twoje pieniądze. Zainwestuj w siebie mądrze.

Nowe rondo turbinowe w Radomiu, ul. Wjazdowa

Radom rondo na ul. Wjazdowej.

 

Od kilku miesięcy mamy nowe skrzyżowanie o ruchu okrężnym w Radomiu.

Rondo na ul. Wjazdowej, tuż obok przejazdu kolejowego. A w związku z tym, że jednym z obowiązkowych zadań egzaminacyjnych jest przejazd przez przejazd kolejowy/tramwajowy, to jest to idealne miejsce aby wykonać przynajmniej dwa/trzy zadania egzaminacyjne, tj

 

  • przejazd kolejowy
  • skrzyżowanie o ruchu okrężnym
  • zawracanie na skrzyżowaniu

 

Tym razem nie będę przynudzał tekstowo, zobaczcie mój film na yt, komentarze są bardzo mile widziane. Do zobaczenia po drugiej stronie ekranu 😉

O której godzinie najlepiej zdawać egzamin na prawo jazdy w Radomiu?

O której godzinie najlepiej zdawać egzamin na prawo jazdy w Radomiu?

Pytanie, które powtarza się bardzo często na jazdach, tak często że należałoby to wreszcie wyjaśnić.

Ja rozumiem wszystkie Wasze rozterki życiowe i fajsbukowo – internetowe rozkminy na temat egzaminów, egzaminatorów. Wszystko rozumiem, bo przecież człowiek zawsze szuka najlepszego rozwiązania dla siebie, najlepszego nie zawsze znaczy najrozsądniejszego…najczęściej chodzi o …jakie to słowo?…hmm … najłatwiejszego i najlżejszego rozwiązania, nie bacząc, że w tym przypadku to umiejętności, wiedza oraz wyszkolenie kandydata będą miały kluczowe znaczenie.

O tym pisałem w tym artykule: Błędy na kursie prawa jazdy WORD Radom – zachęcam do lektury

Jazdy Doszkalające Radom Przemysław Pałosz

Ale to pytanie ma głębszy sens jeśliby się nad nim mocniej pochylić.

Otóż, rozczaruję Was – nie ma znaczenia pora, godzina, ani dzień zdawania egzaminu na jego skuteczność, wynik, przychylność lub nieprzychylność egzaminatora.

Nie ma znaczenia, że pod koniec czasu pracy egzaminatora, tenże będzie chciał jak najszybciej Was oblać bo wcześniej skończy pracę. Albo że w godzinach szczytu egzaminator wybierze trasę do centrum, bo tam dużo się dzieje, są korki, trudno ruszyć ze skrzyżowania, a więc żeby Was oblać …niestety nie.

Podczas mojej już 15-sto letniej współpracy z WORD Radom, kiedy to wielokrotnie byłem na tzw oględzinach video z egzaminu razem z kursantem, nigdy mi się nie zdarzyło, abym nie zgodził się z werdyktem egzaminatora. Najczęściej to kandydat czegoś nie zauważył, czegoś nie zrozumiał…itd. Wynika to również z Waszych opowieści z egzaminu…że egzaminator się czepiał, czuliście że szukał sposobu, żeby Was wpakować na minę…mogło tak być, ale nie miała tu znaczenia ani pora dnia, ani osoba egzaminatora, ani natężenie ruchu, tylko niestety Wasze przygotowanie do egzaminu na prawo jazdy.

Jazdy Doszkalające Radom Przemysław Pałosz

Przejdźmy do meritum. O której godzinie umówić egzamin na prawo jazdy w WORD Radom?

Jeśli chcesz wziąć pod uwagę porę dnia, godzinę egzaminu, to słuszne podejście, ale weź pod uwagę raczej swój rytm dnia, swoje przyzwyczajenia, porę snu, oraz to o której godzinie w ciągu dnia czujesz się najlepiej. Czy to jest WORD Radom czy jakikolwiek inny WORD, to nie ma znaczenia.

Co to znaczy?

Przede wszystkim zastanów się o jakiej porze dnia osiągasz swoja maksymalną moc intelektualną, tak – intelektualną, bo to „głowa” jedzie samochodem, nasze kończyny są tylko wykonawcami sygnałów, które są wysyłane z głowy. A więc jeśli głowa nie jest wypoczęta, to jakie te sygnały będą? Czy będą one trzeźwe i przemyślane? Wg wszelkich badań niewyspanie, czyli sen 6h już obniża zdolności kierowcy, a sen 4h lub krótszy powoduje, że nasz umysł działa podobnie jak po wypiciu kilku piw.

Żródło: https://szkolabezpiecznejjazdyrenault.pl/niewyspany-kierowca-nawet-15-razy-bardziej-niebezpieczny/

Jeśli jesteś „nocnym markiem” i lubisz siedzieć na laptopie lub telewizorze do 1-2 w nocy, to jaki jest sens umawianie egzaminu na 8 rano? Pójdziesz niewyspany/a, zmęczony/a po nocy, nieskoncentrowany/a i obniżasz swoje zdolności manulane, percepcyjne oraz koordynację wzrokowo – ruchową. Czy to ma sens? Chyba nie. W takiej sytuacji, proponowałbym umówienie egzaminu na godziny około południowe – bo zapewne wtedy osiągasz całą swoją moc psychofizyczną.

Z drugiej strony jeśli jesteś przyzwyczajony/a do wczesnego wstawania i o tejże rannej porze czujesz się w pełni sił intelektualnych, to proszę bardzo umów egzamin na rano – bo tak będzie dla Ciebie najlepiej.

Trzeci temat to jest stres, który jest uwierzcie mi, nieunikniony. Jeśli więc jesteś taką osobą, która ma zamiar „przeżywać” swój egzamin, że jest o godz 14.00 i od rana stresować się i lamentować, że tegoż dnia mam swój egzamin…nie polecam. Co polecam, to w takiej sytuacji umówić egzamin w miarę możliwości na godziny poranne, oczywiście biorąc pod uwagę to co pisałem powyżej – zgodnie ze swoim rytmem dnia. A a więc jeśli jesteś rannym ptaszkiem to mocne rano np. 7.30, jeśli lubisz siedzieć do późna to może 11-12 tak abyś się zbyt długo nie stresował/a faktem, że tuż tuż jest egzamin.

Jazdy Doszkalające Radom - Przemysław Pałosz

Podsumowując, nie patrz na innych, nie słuchaj doradców internetowych ani nawet rodzinnych, posłuchaj siebie, oraz najważniejsze posłuchaj swojego instruktora. Jeśli wykonuje swoją pracę uczciwie i rzetelnie to na pewno podpowie Ci o jakiej porze dla Ciebie najlepiej będzie zdawać egzamin.

Osobną kwestią jest czy warto w dzień egzaminu umawiać jazdy. O tym piszę W TYM ARTYKULE

Pamiętaj!

To jest Twój egzamin i to jest Twoje prawo jazdy, nikt inny nie zda go za Ciebie. Taka prawda.

A jeśli chcesz pomogę Ci zdać Twoje prawko, pod warunkiem, że podejdziesz do tego poważnie i posłuchasz się moich rad. Kontakt do mnie znajdziesz poniżej artykułu lub w zakładce KONTAKT

Ile kosztuje 1h jazdy z instruktorem?

Ile kosztuje 1h jazdy z instruktorem?

Ile powinna kosztować jedna godzina jazdy z instruktorem?

Uwaga. Będzie bardzo kontrowersyjny artykuł. Oczywiście dlatego, że bedziemy rozmawiać o pieniadzach.

Otóż, najpierw przeniesmy się mentalnie w zupełnie inne rejony usług. Zanim przejdziemy do naszego biednego instruktora jazdy, aczkolwiek postrzeganego jako wyzyskiwacza, zadajmy sobie pytania:

  • ile kosztuje 1h z trenerem personalnym/instruktorem fitness (1 na 1)?
  • ile kosztuje 1h z instruktorem jazdy na nartach (nie da się inaczej niż 1 na 1)?
  • Ile kosztuje 1h lekcji tańca (tez 1 na 1 – choc wiem że można w grupach wieloosobowych i jest taniej, ale wtedy nasza nauka raczej przeradza się w podglądanie jak inni to robią – wiem bo sam uczestniczyłem)
  • ile kosztuje 1h z instruktorem pływania (1 na 1)
  • korepetycje! (powinno być raczej z dziesięć wykrzykników)
Jazdy Doszkalające Radom Przemysław Pałosz

Zaczynamy:

  1. Trener personalny. Jak by nie szukać, a starałem się mocno, to cena wacha sie 100 – 250zł/h dla zwykłych zjadaczy chleba. Wiem, że trenerzy często odpalają swoją dolę siłowni za to że mogą swoje usługi oferować na obiekcie, ale tak czy siak cena robi wrażenie, nawet jeśli kilka procent odchodzi. Jakie koszty? Rzadko kiedy działalność gospodarcza, bez podatków, bez księgowej, kilka procent dla siłowni.
  2. Instruktor jazdy na nartach. Tu będzie ciekawie, bo tu już cena za 1h to bez negocjacji 130 – 180zł w Zakopanem. Wiem bo byłem i sam osobiście korzystałem. Bardzo niezręcznie było mi, patrząc z boku na oślą łączkę, gdy instruktor uczył dziecko za 140zł/h żeby robiło pizze nartami (bo tak wygląda najczęściej pierwsza lekcja – hamowanie) – czułem lekkie zażenowanie porównując ceny i koszty instruktorów jazdy vs instruktorów jazdy na nartach. Jakie koszty? Bez działalności (instruktor jednak musi być w stowarzyszeniu, mieć OC i opłacać składki), bez podatków, bez księgowej.
  3. Lekcja tańca. Tu już będzie trochę taniej. Wiem, że pary przygotowujące się do wesela nie oszczędzają w nauce pierwszego tańca i tu ceny opiewają w okolicy 130/h dla pary. W innych przypadkach 90zł/h. W grupach oczywiście taniej, ale tak jak pisałem wyżej nauka praktycznych umiejętności w grupach to raczej nauka rekreacyjna, która może być wystarczająca na potańcówkę, na wesele jako pierwszy taniec to już się raczej nie sprawdzi.
  4. Instruktor pływania. Trochę jak trener personalny musi wykupić karnet na pływalnię lub mieć pozwolenie na naukę na obiekcie. Cena – 90 – 140zł/h
  5. Korepetycje. Bardzo kontrowersyjny temat. Nawet rodzice często płaczą i płacą. Ceny korepetycji zaczynają się od 30zł u biednego studenta za korepetycje z zakresu szkoły podstawowej, aż po 150-200zł za korki przygotowujące na studia. Wszystko zależy jeszcze od przedmiotu. Średnia cena za wiodące przedmioty z liceum (matematyka, chemia, j. Angielski) u dobrego nauczyciela to koszt 80 – 140zł/h. Koszty korepetytora? Żadne! Biurko, długopis i kartka.

Wracamy do naszej branży i naszego biednego instrktora – wyzyskiwacza. Policzmy najpierw koszty instruktora:

  • auto wartości 50 – 60tys zł (wymieniane co 4-5 lat) lub kredyt/leasing – w tym wypadku trzeba liczyć koszt około 1200 – 1400zł kosztów miesięcznych. Zależy od kredytu, a leasing zawsze będzie droższą formą finansowania pojazdu,
  • Paliwo ok. 10 – 15 zł/h ( z instalacją LPG będzie taniej – ale należy doliczyć koszt instalacji, a następnie koszty przeglądów i konserwacji tejże instalacji,
  • ubezpieczenie OC/AC (AC 3000zł rocznie),
  • naprawy bieżące/przeglądy auta (1500zł rocznie – absolutne minimum).
  • zwyczajne zużycie pojazdu, również utrata wartości auta – w przypadku sprzedaży (bo po nauce jazdy)
  • zużycie opon

Powyższe koszty obowiązują, jeśli instruktor pracuje jako podwykonawca w OSK wykorzystując do pracy swoje własne auto, i to już i tak są duże koszty.

A jeśli jest to właściciel szkoły jazdy? Wtedy dochodzą nam jeszcze dodatkowe koszty:

  • ZUS za 1 os. ok 1400zł/mies,
  • Opłata za wynajem lokalu – sali wykładowej i biura (ok 1000 – 2500zł/mies)
  • Opłata za wynajem placu manewrowego (400 – 1200zł/mies – zależy od ilości samochodów)
  • księgowość ( 300 – 800zł/mies)

Teraz się zastanówmy ile takich godzin musi mówiąc brzydko „nastukać” instruktor, żeby wyszedł na swoje?

Teraz mała dygresja. Miałem taką sytuację, że parkując auto w okolicy postoju taxi, taksówkarz zapytał mnie:

  • Ile kosztuje u Pana 1h jazdy, bo moja żona nie może zdać egzaminu?
  • Ekhm…(tu podałem aktualną wtedy cenę)
  • Panie aż tyle?! Co Pan zwariowałeś?

Wtedy zapytałem:

  • A ile u Pana kosztowałoby, gdybym zażyczył sobie, żeby mnie Pan przez 60 min woził po mieście?

Taksówkarz podał cenę jeszcze wyższą, niż moja za 1 godzinę.

  • No widzi Pan, dlaczego Pan ceni swoją usługę drożej niż moją?
  • Aaaa bo to tylko nauka jazdy!
  • No i właśnie dlatego Pańska żona jeszcze nie ma prawa jazdy i jeszcze pewnie długo nie będzie miała! ; )

Co to znaczy, że „to tylko nauka jazdy”? Jeśli będziemy tak postrzegać elki na mieście, to instruktorowi zostanie tylko jazda dla satysfakcji ze zdanych egzaminów. Taksówkarz wyżej cenił swoją usługę wożenia klienta przez 1h niż ten sam czas poświęcony przeze mnie na nauke jazdy jego własnej żony!

A te wszystkie dziury i krawężniki, w które wjeżdża kursant? Gaśnięcie auta co chwilę? Piłowanie sprzęgła?

Zawieszenie, rozrusznik, sprzęgło – to elementy wymieniane na nauce jazdy najczęściej. Nie mówiąc już o tym że komplet opon wystarcza często max na dwa sezony. Nowy komplet opon 1000zł!

Cena za jazdy musi być adekwatna do poziomu wiedzy merytorycznej i umiejętności jej przekazywania kandydatowi na kierowcę przez instruktora. I rozumiem też, że ceny naszych usług będą się wahać. Cena 1h godziny będzie również zależna od tego ile godzin dziennie pracuje instruktor, ale o tym na koniec artykułu.

Cena moich usług nie jest ani za niska, ani za wysoka, jest adekwatna do tego co oferuję. A to co oferuję zobaczysz na stronie w zakładkach blog oraz FAQ – resztę podstawowych informacji na stronie głównej. Są tam również zdjęcia osób zadowolonych z kursu i z efektu w postaci zdanego egzaminu na prawo jazdy. Zapoznaj się również z opiniami na mój temat na facebooku oraz w internecie – w czasach wszechobecnego internetu, nikt nie jest w stanie manipulować opiniami. Wiem, że w ten sposób kursanci do mnie trafiają – głównie z polecenia. Możesz również sprawdzić na stronie Urzędu Miasta Radom http://bip.radom.pl/ra/zalatw-sprawe/osrodki-szkolenia-kiero/24749,Wyniki-analizy-statystycznej-w-zakresie-zdawalnosci-osob-szkolonych-oraz-liczby-.html aktualne statystyki zdawalności poszczególnych szkół jazdy (jestem współwłaścicielem OSK Navigator) oraz konkretnych instruktorów (mój nr WR 0326). Są to dane ogólnodostępne, przesyłane z WORD Radom do Urzędu Miasta Radom. Dane są podawane za każdy kwartał danego roku. Być może nie jest to podane w najlepszej formie wizualnej, bo trzeba ściągnąć plik pdf, ale można zobaczyć skalę porównawczą na tle innych szkół jazdy lub tez innych instruktorów.

Jazdy Doszkalające Radom Przemysław Pałosz

Przestrzegam przed instruktorami, którzy udzielają takich jazd „na lewo”.

Co mam na myśli? Otóż część instruktorów, którzy pracują w Ośrodku Szkolenia Kierowców, próbując sobie dorobić do niestety niezbyt wysokiej pensji, oferują jazdy po dużo niższej cenie, niż ogólnie przyjęta rynkowa (która się waha, tak jak pisałem wyżej). Nie polecam, bo wtedy nie będziecie zarejestrowani w Książce Ewidencji Osób Szkolonych danego Ośrodka, nie będziecie również mieć ubezpieczenia na czas trwania jazdy (aż nie chce mi się pisać o konsekwencjach prawnych kolizji w trakcie takich jazd), nie mówiąc już o tym, że usługa skrajnie tańsza od średniej ceny jest zwyczajnie podejrzana. Potem okazuje się, że instruktor skracał jazdy lub załatwiał swoje sprawy w trakcie Waszych jazd.

U mnie jeżeli potrzebujecie, mogę wystawić fakturę na firmę, fakturę/rachunek imienny lub po prostu zwykły paragon ; )

Na koniec bardzo ważna sprawa. Czas pracy instruktora. Jak uważacie ile godzin dziennie pracuje instruktor? Normą powinno być maksymalnie 8 godzin. Niestety instruktorzy chcąc zarobić więcej, pracują po 12, a nawet 14 godzin dziennie, często 6-7 dni w tygodniu. Od godziny 6.00 do 20.00. Wyobrażacie to sobie? Oczywiście pracują po tyle godzin bo stawka jaką oferuje Szkoła Jazdy nie jest zadowalająca, więc próbują nadgonić godzinami. A zastanawialiście jak taki 12 godzinny dzień pracy wpływa na poziom szkolenia? Ile taki zmęczony instruktor może dać z siebie na swojej 12-tej godzinie pracy? Ile wiedzy dostaniesz, czego się nauczysz? Wtedy nazwał bym to nie szkoleniem, a wyjeżdżaniem godzin. Owszem, może będzie taniej, ale czy przyniesie zamierzony efekt? Nie sądzę.

Nie twierdzę, że jestem najlepszy. mam swoje słabości, przywary i pewnie wiele niedoskonałości, ale dbam o komfort swojej pracy, o poziom szkolenia, a co za tym idzie o Wasze zadowolenie. Pracuję max 6-8 godzin dziennie (częściej jest to nawet 6h), w sobotę (nie w każdą) max 4h. A jeśli się nie wyrabiam, to przekazuję kursantów, lub wręcz nie rozpoczynam szkolenia pełnego kursu – i przekazuję kursanta instruktorom, do których mam pełne zaufanie, którzy z naszym ośrodkiem współpracują.

Jest jeszcze jeden temat, ale już chyba mniej ważny. Praca instruktora wiąże się ze stresem i w pewnym stopniu ryzykiem zawodowym. Nigdy nie wiadomo co przyjdzie do głowy kursantowi ; ) nigdy nie wiadomo na ile będzie „usłuchany”. Po za tym jazda w ruchu drogowym „L”ką wzbudza agresję ze strony innych kierowców. I choć uważam, że prawdziwe ryzyko zawodowe ponoszą takie grupy jak policjanci, strażacy itp…to dla naszego wspólnego bezpieczeństwa nie pokusiłbym się, aby pracować po 14h dziennie.

Zapraszam do pozostałych artykułów na blogu.