Jakiego chcesz instruktora?

Zadajcie sobie pytanie drodzy kursanci czy chcielibyście aby Wasz instruktor w trakcie szkolenia:

  • załatwiał swoje sprawy
  • pracował po 12 – 14 godzin (czyt. był zmęczony)
  • używał telefonu (rozmowy, messenger, facebook, granie w gry)
  • zawoził/odwoził znajomych/członków rodziny/innych kursantów
  • okradał Was z Waszego czasu (rozpoczynanie jazd po czasie i kończenie jazd przed czasem)
  • uczył Was braku myślenia (jakieś wyuczone schematy na „łuk”)
  • nie przeprowadził z Wami egzaminu wewnętrznego praktycznego (symulacja egzaminu państwowego)

Czy chcielibyście tego?

 

Jazdy Doszkalające Radom

Oczywiście napisałem z założenia „czy chcielibyście”, w trybie przypuszczającym, chociaż wiem, że większość z Was czytających to są osoby, które są już „po”, czyli już poznały rozkoszny smak wesołego instruktora, a raczej ohydnego oszusta, którego to cechują wszystkie te zachowania, o których wspomniałem powyżej.

Natomiast dla tych, którzy dopiero zamierzają przystąpić do kursu na prawo jazdy to jest ostrzeżenie. A więc jeśli jeszcze wahasz się, którą szkołę jazdy wybrać, to weź sobie tego bloga mocno do serca, bo uczciwych, rzetelnych, merytorycznych instruktorów ci u nas brak.

Żeby nie było, w Radomiu jest około 30 Szkół Jazdy, jest kilka dobrych ośrodków i wielu rzetelnych i uczciwych instruktorów, wielu z nich jest moimi dobrymi kolegami, ale również wiele jest… nieuczciwych Szkół Jazdy i nieuczciwych, niemerytorycznych instruktorów.

Ci nieprofesjonalni instruktorzy cechują się wszystkim tym, o czym napisałem w pierwszym akapicie.

Niestety wszystko to idzie to w parze z niską ceną szkolenia. No bo w jakiż inny sposób przyciągną klienta, aniżeli tylko niską ceną skoro szkolenie tam leży?

Przechodzimy do tematu. Będę pisał w pierwszej osobie, bo w końcu to mój blog i moje pole do popisu. Jeśli ktoś się nie zgadza z tym co piszę, można kulturalnie skomentować w social media, tutaj na stronie komentarze są wyłączone ze względu na ataki bootów, oraz konkurencji. Jak więc nie powinno wyglądać szkolenie, a jak moje szkolenie wygląda. A zatem:

Jazdy doszkalające Radom Przemysław Pałosz

Nie załatwiam swoich spraw w trakcie Waszych jazd.

Po prostu. To jest przecież Wasz czas, zapłaciliście mi za to, żebym Was nauczył/przygotował do egzaminu. Nazywajmy rzeczy po imieniu, to są wasze pieniądze. A ja przychodzę do pracy po to, żeby pracować. Wszystkie swoje sprawy prywatne załatwiam przed, albo po pracy. Pewnie tez dlatego, że pracuję z kursantami 6, max 8h dziennie, a więc mam na to czas po pracy. Jeśli Twój instruktor załatwia swoje „tematy” w trakcie Twoich „pieniędzy” to powinna zapalić się Tobie czerwona flaga. Nie zgadzaj się na to.

Jeśli widzisz, że Twój instruktor pracuje po 12 – 14h dziennie, a przecież Wy to widzicie, i widzicie również, że instruktor na ostatnich godzinach tegoż dnia jest już zmęczony i nie dodaje żadnej wartości do Waszego szkolenia – to już chyba wiesz co masz zrobić. Na końcu artykułu napisałem Ci dwa wyjścia z tego kuriozum szkolenia.

Jazdy Doszkalające Radom Przemysław Pałosz

Kolejny temat: używanie telefonu przez instruktora podczas szkolenia (uwielbiam ten temat).

Temat przeze mnie ulubiony ponieważ, większość instruktorów notorycznie rozmawia przez telefon, załatwia swoje tematy, rozmawia z kolegami/koleżankami, umawia kursantów na kolejne jazdy itd… Hitem jest granie w gry na telefonie przez instruktora podczas szkolenia. Tak moi drodzy, to są Wasze relacje, i nie od jednej osoby, a od kilku także takie kwiatki również mamy tu na radomskim rynku instruktorów.

Jeśli Ci to pasuje, proszę bardzo. Ja tam wolałbym zapłacić za szkolenie instruktorowi, który będzie tylko dla mnie tu i teraz, który poświęci swój „opłacony czas” dla mnie i mnie czegoś nauczy. Odpowie mi na wszystkie pytania i poprowadzi mnie krok po kroku jak zostać dobrym i bezpiecznym kierowcą, sprawnym, nie utrudniającym ruchu, jadącym zgodnie z przepisami … czyt. zdać egzamin (to tak po Waszemu).

Ja odbieram telefon bardzo sporadycznie w sytuacjach typu: awaria w domu, zalało mieszkanie, dom się pali…itp. Oczywiście mam słuchawkę na bluetooth, a więc nie trzymam telefonu w ręku. Obie ręce muszą być wolne, nigdy nie wiadomo, co kursant rozluźniony rozmową instruktora, wymyśli na drodze.

Z tego tez powodu, proszę o cierpliwość gdy dzwonicie do mnie, aby umówić się na jazdy. Zawsze oddzwaniam gdy jestem na placu manewrowym, gdy mam przerwę pomiędzy kursantami, albo już wręcz po pracy. Nigdy nie zapisuję kursantów podczas szkolenia, z jedną ręką zajętą trzymaniem telefonu, w drugiej długopis, z kalendarzem na kolanie. O tym jak zapisać się do mnie na jazdy pisze dokładnie tu: KONTAKT/CENNIK

Miałem kilka takich sytuacji, że osoba dzwoniła do mnie w trakcie mojej pracy. Tak jak pisałem wcześniej, podczas Waszych jazd nie odbieram połączeń, a więc przesunąłem na telefonie automatyczną odpowiedź: „nie mogę teraz odebrać, oddzwonię w pierwszym możliwym momencie”.

Następnie oddzwaniając do tejże Pani już po pracy, usłyszałem coś w rodzaju: „ a no bo Pan nie odbierał, to umówiłam się z kimś innym na jazdy, a w ogóle to Pan traci klientów przez to, że Pan nie odbiera telefonów”… Wytłumaczyłem, że w trakcie swojej pracy nie odbieram telefonów i że pewnie Pani nie chciałaby, żebym w trakcie jej jazd również umawiał innych kursantów. Temat zakończony.

Okazuje się, że nie do końca, bo ta sama osoba za 3 tygodnie znów do mnie dzwoni, że chciała się umówić na jazdy, bo instruktor, u którego umówiła się na jazdy „bo odebrał z kalendarzem na kolanie” w trakcie jej jazd umawiał jeszcze kilka innych osób, ponadto rozmawiał przez telefon z innymi osobami, nie mówiąc już o załatwianiu swoich spraw typu: zakupy, obiad w domu.

 

jazdy doszkalające radom przemysław pałosz

Wesoły autobus 😉

Odwożenie znajomych, rodziny instruktora na przykład do pracy, na zakupy, albo o zgrozo – podwożenie dziecka do szkoły. Zastanówcie się czy takie podwózki powinny mieć miejsce w trakcie waszego szkolenia. Instruktor wtedy nie myśli o Was, o tym że trzeba jakiś element, jakąś Waszą umiejętność poprawić. Nie, on myśli o tym, żeby pojechać po kogoś i tego kogoś potem gdzieś zawieźć. Czy nauka jazdy to jest taxi? No ja przepraszam bardzo, ale chyba nie. Ponadto ustawodawca jasno określił, kto może przebywać w pojeździe nauki jazdy, a są to: instruktor i kursant, dodatkowo w pojeździe może znajdować się jeszcze jeden kursant, kandydat na instruktora lub kierownik OSK. A więc, nie żona, nie kolega i nie dziecko instruktora. Jest to zwyczajnie niezgodne z prawem.

Niektóre Szkoły Jazdy mają w swojej ofercie „rozpoczęcie i zakończenie jazd w dowolnym miejscu”. Wiecie co się za tym kryje? Otóż wtedy instruktor jakieś 30 min przed końcem waszego czasu informuje Was, że jedziecie teraz po kolejnego kursanta, i jedziecie np. na jakąś wioskę pod Radomiem pod dom kolejnego kursanta. Owszem jazdę kończycie o równej godzinie (daj Boże), a kolejny kursant odwozi Was pod Wasz dom, czyli znów taxi. I tak potem w koło z kolejnym kursantem…itd…itd.

Minusy są dwa:

podczas Waszej jazdy inna osoba z tylnego fotela Was obserwuje i widzi Wasze błędy. Jeśli Wam to nie przeszkadza to ok, większość z Was jednak potem narzeka, że nie było to komfortowe.

Nie wykonujecie zadań egzaminacyjnych, a instruktor myśli o tym, gdzie teraz pojechać po kolejnego kursanta i o tym, że kolejny kursant musi odwieźć tego poprzedniego na drugi koniec Radomia

Jak dla mnie porażka.

Jedynym powodem, gdzie usprawiedliwione byłoby aby było dwóch kursantów w aucie jest sytuacja gdy robicie kurs w miejscowościach ościennych do Radomia, np. Szydłowiec, Białobrzegi, Przysucha. Instruktor zabiera dwie osoby na takie jazdy do Radomia, wtedy jeden kursant jedzie na trasie do Radomia, drugi w drodze powrotnej, a dodatkowo każdy z nich jeździ po Radomiu np. po 1h.

Minusy? Jak wyżej – dodatkowa para oczu na tylnym fotelu. Jednak w tym przypadku chyba nie ma innego wyjścia. Chyba że macie możliwości logistyczne aby mieszkając np. w Szydłowcu zrealizować kurs prawa jazdy w jakimś OSK w Radomiu, co wiąże się z dojazdami – coś za coś.

jazdy doszkalające radom przemysław pałosz

1h = 60min

Przychodząc na jazdy, czy to na kursie podstawowym czy uzupełniającym (jazdy doszkalające) płacisz za każdą godzinę zegarową. Jeśli zatem Twój instruktor rozpoczyna jazdy np. 10 min po czasie, a kończy 10 min przed końcem jazd, to znaczy że Cię okradł z Twojego czasu, z Twoich pieniędzy.

Przyjmijmy że na kursie podstawowym (30h) mamy 15 spotkań – każde po 2h. Z każdego spotkania zgodnie z tym co napisałem wyżej, instruktor zabiera Ci 20 min (10min + 10min).

15 spotkań X 20min = 300min = 6 godzin

Czy zgadzasz się na kradzież Twoich 6h? Czy zgadzasz się na kradzież Twoich pieniędzy za te 6h?

Mnie by było wstyd, gdybym miał każdemu kursantowi zabierać jego czas. Nie jest to zgodne z moimi wartościami. Gdybym to ja poszedł na jakiś kurs, również chciałbym wykorzystać maksymalnie czas, za który zapłaciłem.

Tak już zupełnie poważnie do tego podchodząc jeśli z mojej winy, dzień by mi się posypał, co jest mega rzadkie, to odwołam jazdy i odrobimy w inny dzień, a jeśli to są jakieś 10-15 minutowe poślizgi, bo korki, bo coś tam, to albo przedłużymy jazdy, albo dodamy ten czas do kolejnych jazd. A jeśli popsuje się auto, co również nie jest moją winą, to również to odrobimy, lub poszukamy zastępstwa. To są bardzo rzadkie sytuacje, ale wolałem to wyjaśnić.

O uczenia zadania „łuk”, czyli jazda pasem ruchu do przodu i do tyłu pisałem w tym artykule: Obroty na łuku, dlaczego nie warto, więc nie będę się powtarzał. Zajrzyj, przeczytaj.

A o egzaminie wewnętrznym jest na końcu tego artykułu: Egzamin wewnętrzny PRAKTYCZNY chociaż radziłbym przeczytać całość i sprawdzić czy opisane w artykule zadania egzaminacyjne zostały przez Was przećwiczone na kursie.

jazdy doszkalające radom przemysław pałosz

Jeśli mój instruktor robił wszystkie te rzeczy…

Jeśli na Twoim kursie powtarzały się te sytuacje, o których pisałem to niestety trafiłeś/aś na nieuczciwego instruktora – oszusta. Co możesz zrobić w takiej sytuacji? Wyjścia są w zasadzie tylko dwa:

  • zagryzasz zęby, dotrwasz do końca kursu, a potem poszukasz uczciwego instruktora, który uczciwie pomoże Ci w uzyskaniu prawa jazdy

  • w trakcie szkolenia zmieniasz instruktora lub Szkołę Jazdy

Podsumowując, pamiętaj że to jet Twój kurs i Twoje jazdy, a Twój instruktor wziął/bierze za to Twoje pieniądze. Zainwestuj w siebie mądrze.